Ceremonia picia yerba mate
Kiedy częstują yerba mate – nie mów „dziękuję”, bo więcej nie dostaniesz. Oddaj kubek mistrzowi ceremonii i czekaj na kolejną porcję życiodajnej chemii i liściastej mocy.
Właściwe picie yerba mate wymaga całej ceremonii, podobnej do celebracji podawania czarnej herbaty w Japonii. Mamy więc mistrza ceremonii i krąg zaproszonych gości. Zaproszenie do wspólnego napicia się yerba mate to symbol akceptacji i szacunku dla gościa. I tworzenie swoistej wspólnoty, w której krąży podawana gościom przez mistrza ceremonii mate z yerbą. Taka herbaciana fajka pokoju.
¾ objętości mate napełnia się liśćmi yerby, wtyka w to specjalną rurkę do picia napoju, zwaną bombillą, i zalewa gorącą, ale nigdy nie wrzącą (!) wodą. To bardzo ważne, by temperatura wody była odpowiednia, inaczej z yerba mate uleci wszelka moc, a zostaną tylko poparzone fusy, które trzeba będzie wyrzucić. I mistrz ceremonii skompromitowałby się wówczas przed gośćmi.
Po zalaniu wodą, czeka się, aż herbata naciągnie. Pierwszy pije mistrz ceremonii – do dna. Zalewa yerbę nową porcją wody i po naciągnięciu podaje gościowi. Ten wypija do dna i oddaje naczynie gospodarzowi. Ten znów napełnia je wodą i podaje następnemu gościowi. I tak kilka razy, aż do momentu, kiedy z pierwszej porcji liści yerby ujdzie cała moc. Nakłada się wówczas nową porcję ziela i ceremonia trwa dalej.
Jeśli chcesz uczestniczyć w piciu yerby do końca, nie mów „dziękuję”, zwracając mistrzowi puste naczynie. Pomyśli, że masz już dość i więcej nie dostaniesz!
|