• O szczypcie
  • Jak nas znaleźć
  • Forum
  • Do poczytania
  • Przejdź do sklepu SzczyptaSwiata.pl
Didgeridoo

Gdyby ziemia umiała śpiewać, jej pieśń brzmiałaby jak dźwięk didgeridoo. A może podobnie brzmiały trąby jerychońskie? Przeczytaj o poszukiwaniu prostych gałęzi, męskim monopolu, infradźwiękach i muzycznej odnowie biologicznej.

 

Usłyszeć głos ziemi

 

Gdyby ziemia umiała śpiewać, jej pieśń brzmiałaby jak dźwięk didgeridoo – tak przynajmniej uważają niektórzy znawcy tematu. Hipnotyczne brzmienie tego instrumentu pochodzącego najprawdopodobniej z północnej Australii znali już praprzodkowie Aborygenów – rdzennych mieszkańców tamtych terenów.

Możliwe, iż jest to najstarszy instrument dęty świata – grano na nim już w neolicie, około 40 tysięcy lat temu! Aborygeni twierdzą, iż powstał krótko po stworzeniu Kosmosu i towarzyszy człowiekowi od legendarnego Czasu Snu.

 

Tradycja i nowoczesność

 

Dziś didgeridoo klasyfikuje się jako aerofon. Instrument ma prawdopodobnie tyle nazw, ile jest plemion i dialektów. Można nazwać go didge, yirdaki, yuulngu i na wiele innych sposobów, a zawsze będzie to określenie pustej w środku tuby, z której da się wydobyć niezwykłe dźwięki. Oprócz intrygującego brzmienia, instrument fascynuje wielkością: tuba ma przeważnie od 1 do 2,5 metrów długości, a zdarzają się egzemplarze nawet 3 metrowe!

 

Pierwsze didgeridoo powstawały z wydrążonych przez termity konarów i pni eukaliptusów, które przycinano na odpowiednią długość. Dziś didge robi się z bambusa, rozmaitych gatunków drewna, PCV, szkła, plastiku, a nawet z łodyg naszego polskiego arcydzięgla.

 

Tradycyjny sposób wykonania didgeridoo obejmuje następujące etapy:

 

•  Bodaj najważniejszy element całego procesu: wybór odpowiedniej gałęzi lub pnia, o nieuszkodzonej strukturze zewnętrznej, ale z dokładnie wyjedzonym przez termity wnętrzem. Artysta tworzący didge poświęca temu etapowi najwięcej czasu i uwagi, skrupulatnie ostukując konar, z którego chce wykonać instrument i badając w ten sposób jego „udźwiękowienie”.

 

•  Przycinanie konara na pożądaną długość – robi się to ostrą maczetą na specjalnym stożkowym kamieniu.

 

•  Kilkudniowe, bardzo staranne oczyszczanie drewna z termitów i wszelkich pozostałości po ich „konsumpcyjnej” działalności – konary moczy się i gotuje w wodzie. Na koniec specjalnymi pałeczkami ocenia się brzmienie tuby.

 

•  Odkorowanie tuby didge.

 

•  Uszczelnienie pszczelim woskiem wszystkich nieszczelności i pęknięć instrumentu: tubę wkłada się na kilka minut pod wodę i obserwuje, czy skądś nie wydostają się pęcherzyki powietrza, świadczące o istnieniu jakiegoś uszkodzenia.

 

•  Ozdabianie instrumentu – zazwyczaj są to etniczne motywy Aborygenów, tworzone charakterystyczną techniką konturów i wypełniania ich mnóstwem kolorowych kropek.

 

•  Założenie ustnika z wosku pszczelego – jeśli średnica tuby jest za duża w stosunku do rozmiaru ust.

 

Cykl wytwarzania nowoczesnego didgeridoo, ale wykonanego z naturalnych surowców: łodyg roślinnych lub drewna, nie różni się wiele od prastarej metody wyrobu przedstawionej powyżej. Nie liczy się jednak tylko na „działalność” termitów, a konary albo drąży się, bądź wierci w nich dziurę, albo też rozłupuje się gałąź na dwoje i starannie oczyszcza środek z roślinnych tkanek.

 

Szczeliny i dziury klei się nowoczesnymi, silnymi żywicami czy klejami.

 

Zagraj na didgeridoo!

 

Usiądź, oprzyj się wygodnie, najlepiej o pień drzewa, na prawym, wyciągniętym ramieniu i przedramieniu wesprzyj didgeridoo i podtrzymuj instrument lewą dłonią. Przyłóż usta do tuby i dmuchnij, wprawiając instrument w rezonans – jeśli twoja głowa stanie się jednym wielkim drganiem, to znaczy, iż udało ci się wprawić powietrze w tubie we właściwy rytm. Jednocześnie wołaj przeróżnymi kombinacjami „łoooo...!”, „buuu...!”, „ejej...!” i innych niezwykłych okrzyków. Wypróbuj nawet „łik, łik” czy „kuku”- efekt murowany i już wiesz, że grasz na prawdziwym didge!

Jeśli chcesz modulować dźwięki, popracuj policzkami i zmieniaj położenie języka. Kiedy dojdziesz już do wprawy, naucz się tzw. kołowego (cyrkulacyjnego) oddechu.

 

 

Polega on na tym, iż gracz wciąga nosem powietrze i nie przerywa dzięki temu wydobywania z didge dźwięku. To już jednak wielka umiejętność, której uczy sie nawet latami. By urozmaicić dźwięki, postukaj palcami po tubie – głos instrumentu wskoczy w nowy rytm.

 

Pamiętaj: im dłuższe didgeroo w twoich rękach, tym niższe dźwięki możesz zeń wydobyć. Dojdziesz nawet do granicy słyszalności tonu i zahaczysz o infradźwięki.

 

Komu i kiedy wolno?

 

Pierwotnie didgeridoo było instrumentem obrzędowym, przeważnie solowym, lub towarzyszyło pieśniarzowi. Pomagało w medytacjach i relaksacji. Jego dźwiękami wprowadzano w stan hipnozy, oddziaływano na podświadomość i leczono choroby. Dlatego mogli na nim grać tylko mężczyźni. Gdy kobieta złamała zakaz gry na didge, karano nawet śmiercią.

 

Z czasem plemienne przepisy zliberalizowano i zezwolono płci pięknej na grę na krótszych instrumentach (długie didge zarezerwowano jednak tylko dla mężczyzn, pewnie z obawy, że wydobywając ekstremalnie niskie tony, panie mogłyby manipulować świadomością panów...:)).

 

Dziś kobiety spoza cywilizacji aborygeńskiej grają na wszystkich typach didgeridoo. I solo, i w zespołach.

 

Profesjonaliści przestrzegają żelaznej zasady: im mniejsza przestrzeń, w której zabrzmi didgeridoo, tym musi być ono krótsze - najlepiej do 1 m długości; imprezy plenerowe wymagają instrumentów długich i głośnych. Dlatego ich dźwięk wzmacnia się specjalnymi nakładkami, umieszczonymi na wylocie tuby. Kiedyś robiono je z muszli lub skorup dyniowatych. Dziś są drewniane, plastikowe czy szklane.

 

Technika gry i zastosowanie didge nie zmieniły się przez całe tysiąclecia: współcześnie również wymienia się je jako instrumenty obrzędowe, wspomagające relaksację i odnowę komórkową (to zasługa niskich dźwięków). No i są wspaniałymi instrumentami dla wszystkich kochających muzykę.

 

Na całym świecie funkcjonują stowarzyszenia miłośników didgeridoo, a organizowane przez nich festiwale i inne imprezy przyciągają całe rzesze, zaintrygowanych przedwiecznym, hipnotycznym brzmieniem długich tub.

 
SzczyptaSwiata.info, Powered by Joomla!; Joomla templates by SG web hosting
Valid XHTML and CSS. SEO by Artio