| Łzy Joba - chińska kasza perłowa na naszyjnik dla mamy |
|
Roślinne perły rosną na łące. Ugotowane, smakują wybornie ze stopionym masłem i smażoną cebulką. Surowe to kamambebe, czyli coś (prezent) dla mamy.
Biżuteria z łąki
Tropikalne, wilgotne, ale nasłonecznione łąki upstrzone są dość masywnie zbudowaną, dochodzącą do 1 metra wysokości trawą. To łzawica Joba (Coix lacrima – jobi), jednoroczny gatunek pochodzący z Azji , ale obecnie rozprzestrzeniony w ciepłym klimacie całej planety. Ma typowy dla wszystkich traw wygląd: szablaste liście, okalające wzniesione, dość grube łodygi i wyrastające z kątów pochew liściowych kwiatostany z niepozornymi, żółtymi kwiatkami. I tutaj monotonia opisu się kończy. Pora na ciekawostki.
Najbardziej interesujące w roślinie są kwiatostany, owoce i nasiona. Wiechowate, rozgałęzione kwiatostany mają po kilka kulistych, twardych otoczek, w których chowają się żeńskie kłoski. Każda otoczka ma na górze otworek, przez który na świat wyglądają znamiona i męskie kłoski. Osłonki otoczek mają sporo krzemionki – stąd ich twardość; są też różnych kolorów – od jasnej kości słoniowej, poprzez odcienie szarego i brunatnego, aż po grafitowo – czarny. Bywają też w handlu dostępne odmiany o czerwonych czy żółtawych barwach otoczek. Twarde otoczki zwane są łzami Joba. Można je bez trudu wyrwać z łodygi – w ręku zostaje wówczas przedziurawiony, satynowo połyskujący koralik. I właściwie tutaj zaczyna się tak naprawdę cała historia popularności łzawicy Joba – przy niewielkich, przedziurawionych kulkach, które można z powodzeniem wykorzystać do wykonania przeróżnych cudeniek cieszących oczy. Afrykańskie maluchy już dawno zorientowały się, że by swoim mamom sprawić radość, można zebrać garść łez Joba, nawlec je na nitkę albo jakiekolwiek, znajdujące się akurat pod ręką włókno i podarować rodzicielce własnoręcznie wykonane korale. Satysfakcja mamy obdarowanej naszyjnikiem z łąki gwarantowana, a brzdącowi na pewno dostanie się za to nie tylko uśmiech, ale i pewnie jakiś smakołyk. W Afryce , konkretnie w Ugandzie, łzawicę Joba określa się mianem kamambebe, czyli coś (prezent) dla mamy. Bardzo to trafne, zważywszy na fakt, iż większość tamtejszych mam uwielbia nosić ozdoby wykonane z naturalnych surowców.
Biżuterię z otoczek łzawicy Joba wykonuje się dziś w rejonach występowania rośliny na całym świecie. Duże jej ilości wytwarzane są w Ameryce Łacińskiej i Południowej, głównie przez Indian. Łzy Joba zbiera się łatwo i w dużych ilościach – roślina rośnie na większości świeżych łąk, a w krajach azjatyckiego Wschodu jest na szeroką skalę uprawiana – bynajmniej nie tylko w celach wykorzystania jej do tworzenia ozdób.
Oprócz naszyjników, kolczyków, bransoletek, z łez Joba wykonuje się różańce. Są bardzo popularne i poszukiwane przez turystów odwiedzających np. południowoamerykańskie targowiska. Różańce z łez Joba mieli mi.in Matka Teresa z Kalkuty i Jan Paweł II. Koralikami z łez Joba ozdabia się torebki, paski, naszywa je na ubrania i wplata pomiędzy włókna, z których powstają przedmioty sztuki użytkowej. Ponieważ w otoczkach nie trzeba nawiercać otworów, wyjątkowo sprawnie i szybko można wykonać z nich pożądany przedmiot.
Do kuchni, na salony i do aptekiŁzawica Joba to dla Azjatów cenna roślina uprawna – jej nasiona zawierają ponad 50% skrobi, sporo białek i olejów; dostarczają też szeregu wartościowych substancji leczniczych oraz stosowanych w kosmetyce.
Z nasion produkuje się chińską kaszę perłową – niegdyś była głównym pożywieniem mieszkańców Kraju Środka. Dziś miesza się ją z innymi gatunkami kasz. Jest słodkawa, łagodna i przyjemna w smaku. Do celów kulinarnych wybiera się odmiany łzawicy, których nasiona są bardziej miękkie, bo szybciej się je przyrządza – przeciętnie gotowanie chińskiej kaszy perłowej trwa ponad godzinę. Kaszę z łez Joba można przyrządzać jak ryż – na słodko, albo na konkretnie. Podaje się z niej leguminy, sałatki, stanowi dodatek do mięs i ryb i szykuje się z niej słodkie desery. Z mąki ze zmielonych ziaren wypieka się chleb. Całe ziarna można fermentować na wino (które po destylacji daje całkiem wysokoprocentowy alkohol) albo warzyć z nich piwo. Wysuszone ziarna parzy się jak herbatę, a lekko podprażone stanowią namiastkę kawy. Całe nasiona zjada się jak orzeszki – są twarde i chrupiące.
Łzawicę Joba wykorzystuje tradycyjna medycyna ludowa do leczenia dolegliwości gastrycznych, związanych z drogami oddechowymi, a także do usuwania skutków artretyzmu i w infekcjach dróg moczowych. Naukowcy udowodnili już dobroczynny wpływ tej rośliny na stymulowanie ludzkiego układu odpornościowego – łzawica wspomaga leczenie chorób wirusowych i hamuje rozrost narośli i brodawek.
Wyciąg z nasion łzawicy dodaje się do wielu preparatów kosmetycznych: mleczek, peelingów, toników – wygładzają ciało i czynią je aksamitnie miękkim. Wszyscy, którzy mają problemy ze zbyt suchą skórą albo z nadmierną potliwością, powinni poważnie zainteresować się preparatami zawierającymi ekstrakty z łzawicy: regulują bowiem one stopień nawilżenia skóry i znakomicie zmniejszają wydzielanie potu. Z łodyg łzawicy wyplata się maty i kilimy, a także drobne przedmioty codziennego użytku.
A u nas...... w sklepie znajdziesz urzekającą biżuterię, zawierającą m.in. koraliki z łzawicy, a wykonaną przez bardzo utalentowanych artystów z różnych stron świata. To piękne i cenne wyroby. Łzy Joba połyskiem i wielkością przypominają bowiem prawdziwe perły i dopiero po dokładniejszym przyjrzeniu się, można spostrzec, że ozdobę wykonano z naturalnych, łąkowych „koralików”. Zapraszamy więc do naszego sklepu – tam znajdziesz naszyjniki nie tylko dla mamy! |



















