| Poncho - atrybut tradycji |
|
Jak z kwadratowego kawałka tkaniny zrobić najbardziej uniwersalny strój świata? Noszą go księża, Indianie, skauci i elegantki wszystkich kontynentów. Ciepłe, wygodne i na każdą pogodę!
Tradycjonaliści...
Poncho jakie jest, każdy widzi...Poncho to genialnie prosto uszyte odzienie: robi się je z kwadratowego lub prostokątnego kawałka materiału, w którym, mniej więcej na środku, wykonuje się nacięcie – to otwór na głowę. Tak właśnie wyglądają najprostsze modele ponch. Nieco bardziej skomplikowane poncha mają otwory na ręce – wówczas boki materiału są zszyte. Istnieją modele z kapturami – długimi na parędziesiąt centymetrów, zakończonymi chwostami lub pomponami, albo tradycyjnymi – podobnymi do tych, które są przy kurtkach. Niektóre fasony zamiast kapturów mają wielkie kołnierze, które można wysoko zapiąć pod szyją – tworzy się wówczas cieplutki golf. W jeszcze innych spotyka się dekolt w serek lub wycięcie zwane „łódką”. Są poncza długie – takie aż do kostek prawie, krótkie – sięgające bioder i maleńkie narzutki na ramiona. Jednobarwne, wielokolorowe, malowane w etniczne wzory, pasiaste, kwieciste i mieniące się feerią barw. Z naszywanymi cekinami, sztucznymi kwiatami, kawałkami skóry, koralikami; z frędzlami, pomponikami, kontrastowymi lamówkami lub nawet ptasimi piórkami.
Z czego i dlaczego?
Oryginalne indiańskie poncho jest zrobione z wełny. Bez jakiejkolwiek domieszki sztucznych włókien. (Takie poncha sprzedajemy w Szczypcie Świata – koniecznie przejrzyj kategorię „Ubrania” w naszym sklepie!) Zazwyczaj jest to wełna lam, ale też często pochodzi z alpak – bliskich krewniaczek lam. Runo tych zwierząt ma cudowne właściwości: jest niezwykle lekkie, ciepluteńkie i przewiewne; na dodatek nie nasiąka wilgocią, dzięki czemu podczas deszczu nie przemaka się do suchej nitki i nie ugina pod ciężarem zawilgoconej odzieży. Indianie nosili od setek już lat wełniane poncha, ponieważ lamy i alpaki towarzyszyły im od zarania ich dziejów i dawały surowiec doskonale nadający się na wyrób ubrań, chroniących Czerwonoskórych przed zdradliwym chłodem i wilgocią – miękką wełnę. Dziś odmian ponch jest tyle, ile pomysłów, gustów i dostępnych materiałów. Robi się je z przeróżnych tkanin naturalnych i syntetycznych, dzierga na drutach lub szydełku, szyje ze skrawków wyprawionych skór zwierzęcych, a nawet z całkowicie nieprzemakalnych materiałów przeznaczonych do szycia sztormiaków.
Wariacje poncha
Poncho to element tradycyjnego stroju Indian południowoamerykańskich. Władysław Kopaliński w „Słowniku wyrazów obcych” podaje, iż słowo pontho oznacza wełniany materiał. I takie też jest oryginalne poncho – tylko wełniane. Powiadają, iż po ponchu poznasz pochodzenie Indianina – była to jeszcze niedawno prawda w 100%! Członkowie poszczególnych plemion nosili bowiem podobnie wyglądające modele ponch i o zbliżonej kolorystyce. Choć tradycjonaliści w dalszym ciągu ubierają się ściśle według prastarych kanonów mody swojego plemienia, to coraz częściej – głównie przez mieszane małżeństwa i wędrówki ludów – „moda” plemienna ulega ujednoliceniu i coraz trudniej na podstawie wyglądu poncha jednoznacznie określić, skąd pochodzi nosząca je osoba. Tradycyjne wełniane poncha indiańskie różnią się kolorami, fasonami i długością. Niektóre plemiona noszą jednolite czarne albo szare poncha, długie do kostek; inni – kolorowe, krótkie, lub też czerwone i pasiaste. W Chile nosi się odmianę poncha zwaną chamanto – jest to dwustronna jedwabno – wełniana tkanina, zazwyczaj z jedną stroną ciemniejszą, noszoną w dzień, a drugą jaśniejszą – prezentowaną nocą. Materiał jest pięknie zdobiony motywami zwierząt, bajecznie kolorowych kwiatów lub etnicznymi szlaczkami. Ruana, z kolei, to kolumbijski odpowiednik poncha. Prawdopodobnie pojawiła się w tym kraju w czasach, kiedy Hiszpanie zakładali w dzisiejszej Kolumbii swoje kolonie. Ruana bywa dłuższa od poncha. Poncha zakładają wszyscy księża chrześcijańscy, kiedy do obrzędów religijnych ubierają haftowane błyszczącymi nićmi i lamowane szlachetnymi taśmami ornaty kapłańskie. Ornaty szyte są bowiem jak poncha. Bardzo zmodyfikowaną formą poncha, noszoną w Europie głównie na przełomie XIX i XX wieku jest redingot – według tego kroju szyto m.in. płaszcze i suknie niegdysiejszych dam. Dziś w stylu ã la redingot szyje się żołnierskie płaszcze i wykorzystuje w paramilitarnych kolekcjach mody. Sombrero, cuda i zuchyTradycyjny strój Indianina płci męskiej składa się z bawełnianej bluzy i takich spodni, poncha i nakrycia głowy – w Meksyku jest to sombrero ze słynnym szerokim rondem. Do tego obuwie z miękkiej skóry – latem wiązane rzemieniami sandały, a zimą – też wiązane rzemykami, wyższe, skórzane botki. Kobiety noszą bawełniane bluzki (panie z plemienia Kuna stroją się w barwne molas), do tego długie, zazwyczaj błękitne spódnice, na głowy zarzucają piękne, barwne chusty, a na nogi zakładają skórzane obuwie (te, które idą z duchem czasu mają plastikowe sandały). I oczywiście zdobi je mnóstwo biżuterii. W niektórych plemionach kobiety noszą długie do ziemi, płaszczowe odmiany ponch. Niegdyś „specyfikacja” wielkości i kolorystyki ponch była tak zaawansowana, iż spojrzawszy tylko na ubiór Indianina, od razu wiadomo było, kto zacz. Poncho było wyznacznikiem pozycji społecznej. Ubieranie poncha było i jest do tej pory symbolem utożsamiania się z kulturą i tradycją indiańską – niejednokrotnie dochodziło z tego powodu do niepokojów politycznych. Indianie, gdy próbowano zakazywać im noszenia tradycyjnego stroju, w tym poncha, ostro się buntowali. Poncho traktują bowiem jako symbol ich wolności i tożsamości narodowej. Istnieje nawet cudowne poncho – widnieje na nim wizerunek Maryi – Matki Chrystusa, która podobno objawiała się Juanowi Diego w 1531 roku i na pamiątkę tych wydarzeń odcisnęła na jego ponchu swoją podobiznę. To niezwykłe poncho jest dziś jedną z najcenniejszych pamiątek chrześcijaństwa w Ameryce Południowej. Dużo bardziej przyziemne korzyści z poncza czerpią zwykli śmiertelnicy: jest ciepłe, nie krępuje ruchów; skauci traktują je jak świetny ubiór maskujący – szczególnie nocą; rowerzyści zakładają w ulewę poncho z nieprzemakalnej tkaniny, a żołnierze mają w wyposażeniu poncho maskująco – ochronne. Przy odrobinie pomysłowości z dwóch takich ponch można nawet zrobić nieprzemakalny namiot! Produkuje się też świetnie skrojone, ochronne poncha na nosidełka dla dzieci – maluszek nie wróci więc z wycieczki przemarznięty i przemoknięty. Jeśli masz w domu ładny, wzorzysty, najlepiej wełniany pled, możesz samodzielnie zrobić najprostsze poncho – po prostu na środku przetnij materiał i obszyj go, by się nie strzępił. A potem załóż i poncho gotowe. Jeżeli nie masz takiego koca, kup sobie oryginalne, indiańskie poncho – poszperaj w naszym sklepie, a na pewno coś wybierzesz! |



















