• O szczypcie
  • Jak nas znaleźć
  • Forum
  • Do poczytania
  • Przejdź do sklepu SzczyptaSwiata.pl
Sophora - śmiertelnie trująca piękność

Jej urok potrafi powalić na kolana, a trucizny wymuszają pozycję leżącą; na zawsze. Kręcą się przy niej chmary bzyczących wielbicieli, a proszek nasienny wprawia w proroczy trans i umożliwia kontakty z duchami.

 

O urodzie

 

Sophora

Sophora secundiflora to urzekająca ślicznotka z terenów Ameryki Łacińskiej, południa Stanów Zjednoczonych i północy Ameryki Południowej. Należy do rodziny motylkowatych. Jej czar w czasie kwitnienia (co dzieje się każdego roku wczesną wiosną) potrafi powalić na kolana. Jest wówczas ustrojona w kiście pięknych kwiatów, zwisających wśród mocnej zieleni pierzastozłożonych liści, przypominających wyglądem laurowe. Kręcą się wokół niej chmary skrzydlatych i bzyczących wielbicieli uwodzicielskiego zapachu i amatorów jej słodkiego nektaru. Niewysoka, lecz w sam raz – ot, na kilka metrów, zazwyczaj ma rozgałęziony pień i niezbyt szeroką koronę. Nie lubi chować się w cieniu – swój urok pokazuje w pełni, kiedy rośnie w słońcu, ale za młodu, jeszcze nieśmiała, czasem woli pobyć w półcieniu, by ostre południowe słońce nie spaliło jej młodych listków.

 

Wybiera miejsca, gdzie wilgoci nie jest za dużo – nie przeszkadzają jej nieregularne opady. Lubi sawanny i gęste scruby, a także eksponowane miejsca np. przy promenadach w kurortach.

 

Trucicielka

  

Kiedy z zapylonych kwiatów powstaje strąk, owoc sophory, początkowo jest aksamitny i zielony. W miarę dojrzewania szarzeje i nabiera miodowego połysku. Jednak niech nikogo nie zwiedzie urok dojrzałych strąków: kryją po kilka krwistoczerwonych, apetycznie i kusząco wyglądających nasion, a każde z nich zawiera dawkę trucizny, potrafiącą uśmiercić każdego śmiałka, który odważyłby się pokosztować tych niezwykle twardych fasolek. Dlatego sophory nie zjadają żadne zwierzęta (czasem tylko przekąszą jej trochę udomowione kozy, owce, czy bydło, których instynkt został częściowo zredukowany przez kontakt z człowiekiem, a to na pewno nie wychodzi tym stworzeniom na dobre). Nie tykają jej nawet pasożyty i choroby. Poza jedną, bardzo widać odporną rodziną ciem, których gąsienice nic sobie nie robią z trucizn sophory i z apetytem pałaszują co smakowitsze młode listki.  Nie warto degustować w zasadzie żadnej części tej rośliny – toksyny zawierają również liście i kwiaty. Pierwsze objawy zatrucia pojawiają się już po godzinie od spożycia. To zawroty i bóle głowy, uczucie rozbicia, nudności i krwiste wymioty; następnie pojawiają się problemy z oddychaniem, konwulsje, a na końcu odpływa się w krainę, z której jeszcze nikt nie powrócił.  Czym truje? Alkaloidami, a szczególnie jednym: zjadliwą cytyzyną. Cytyzyna, oprócz niewątpliwie złej sławy, bywa jednak przydatna. Jej działanie na organizm człowieka jest na tyle podobne do wpływu nań nikotyny, że stosuje się ją do leczenia głodu nikotynowego. Stosowana w odpowiednio dobranych dawkach, pomaga palaczom wyjść z uzależnienia. 

   

Nieco większe dawki sproszkowanych nasion sophory od wieków pomagają Indianom wprowadzać się w proroczy trans: doświadczają w tym stanie halucynacji i wizji, które szamani zwą rozmowami i kontaktami z lokalnymi bóstwami. Praktykuje się to już od ponad 3,5 tysiąca lat. Ilu przy tym zmarło z powodu przedawkowania narkotycznego proszku, pozostanie na zawsze niewyjaśnioną tajemnicą statystyki umieralności po zażyciu ekstraktu z sophory. 
 

Toksyczne piękno 

  

Nie do podważenia jest, że sophora może być szalenie niebezpieczną rośliną. Nie da się jednak też ukryć, iż przepiękne, czerwone fasolki tego gatunku są na tyle atrakcyjne, że robi się z nich urzekającą biżuterię: bransoletki, naszyjniki, wisiorki, kolczyki. Efektowne cacka z nasion roślin wytwarzają m.in. Indianie Shuar. I nikomu, zarówno wśród artystów, jak i nabywców, nie przyszłoby do głowy, by smakować jakiekolwiek ziarna, z których wykonuje się ozdoby. Bo po pierwsze to nierozsądne, a po drugie bezmyślne. Przecież biżuterię się nosi, a nie degustuje! 

 

Na całym świecie największe elegantki poszukują ozdób wykonanych z nasion, m.in. sophory. W wielu miejscach naszego globu można kupić wyroby z fasolek tego pięknego, trującego gatunku, różnie zwanego w rozmaitych zakątkach Ziemi: mescal bean, Teksas mountain laurel, frijolillo.

  

Jeśli zajrzysz do naszego sklepu, znajdziesz tam wiele cudnych wyrobów z nasion tropikalnych roślin – w tym z czerwonych ziaren sophory. Nie trzeba się obawiać, że Cię podtrują. Noszone tylko zdobią.  A tak na marginesie: pospolita fasolka (szparagowa, piękny Jaś, czy czerwona na pyszną zupę) również jest na surowo całkiem nieźle trująca. Lecz kto rozsądny zjada fasolę nieugotowaną, albo kosztuje nasiona nieznanego gatunku?

 
SzczyptaSwiata.info, Powered by Joomla!; Joomla templates by SG web hosting
Valid XHTML and CSS. SEO by Artio